Podkład mineralny – bareMinerals MATTE golden fair

W poprzednim poście wspomniałam o podkładzie mineralnym bareMinerals MATTE golden fair. Mimo mnóstwa recenzji tego podkładu stwierdziłam, dodam również swoją. Podkład ten budzi nadal spore zainteresowanie i uważam, że moja opinia może komuś bardzo pomóc.

bare-minerals-foundation-markedbyewe

Zacznę od opisania mojej cery, myślę, że jest to dość istotne i pomocne dla osób z podobnym typem skóry. Mam cerę tłustą, która miejscami się przesusza, bardzo wrażliwą, z rozszerzonymi porami i zaskórnikami (ostatnio jest ich coraz mniej, stosuję odpowiednią pielęgnację). Czasami pojawiają się wypryski, zwłaszcza przed okresem, głównie w okolicach żuchwy. Mam problem ze suchymi skórkami ( od jakiegoś czasu, dzięki odpowiedniej pielęgnacji zniknęły – będzie wpis). Przyznam szczerze, moja skóra to jeden z najtrudniejszych do pielęgnacji rodzai, aby była ładna wymaga wielkiej uwagi. Z racji tego, można powiedzieć, że podkład ma pod górę. Szczególnie mineralny, który jest naturalny, mniej trwały i ma mniejsze krycie.

markedbyewe-bare-minerals-foundation

Nakładanie:

Wraz z podkładem kupiłam pędzel tej samej firmy, FLAT TOP. Wybrałam ten rodzaj, bo zależało mi na większym kryciu z racji stanu mojej skóry. Kompletnie nie byłam zadowolona. Podczas aplikacji pędzel  przy pierwszym dotknięciu skóry za mocno przyczepiał podkład w jednym miejscu i nie dało się tego zupełnie rozetrzeć, zostawały nieestetyczne plamy. Byłam bardzo rozczarowana bo oczekiwałam naturalnego efektu, gdyż nienawidzę widocznego podkładu, a miałam „pudrową tapetę”, wszystkie suche skórki były podkreślone (niestety to wina stanu mojej cery), a na nosie ważył się w ekstremalnym tempie, świeciłam się okropnie (przyznam szczerze, że zawiodłam się, ale wiedziałam jak bardzo problematyczną cerę mam). Stwierdziłam, że to moja wina bo nie umiem nakładać podkładu mineralnego i muszę poćwiczyć. Dawałam kolejne szanse, ale efekt za każdym razem był ten sam. Totalna klapa i odstawiłam produkt na jakiś czas.

bare-minerals-brushes-elite-models

Kilka tygodni później, będąc na zakupach w Rossmanie kupiłam pędzel do pudru. Taki zwykły syntetyczny marki Elite Models, bardzo tani. Pomyślałam, że spróbuję tym pędzlem, choć byłam bardzo sceptycznie nastawiona. Pędzel był bardzo miękki i delikatny, więc aplikacja jest lekka, a co za tym idzie mniej kryje. Nałożyłam i efekt o wiele lepszy. Delikatniejszy, ale bez plam. 2-3 cienkie warstwy i uzyskałam ładne krycie.

brushes-elite-models-bare-minerals-markedbyewe

Dość ładnie to wyglądało, ale nadal mnie to nie zadowalało. Suche skórki były podkreślone, świeciłam się okropnie i ważył się w strefie T, gdzie skóra jest najbardziej tłusta. Doszłam do wniosku, że po prostu nie jest to dobry podkład do mojego typu cery. Używałam go bardzo rzadko, czasami musnęłam delikatnie tylko policzki, gdzie skóra jest bardziej normalna. Omijając strefę T. Wówczas wszystko było w porządku. Chociaż trwałość pozostawiała wiele do życzenia.

elite-models-brush-bare-minerals-foundation-markedbyewe

Od pół roku stosuję nową pielęgnację. Po latach obserwacji skóry, prób i błędów opracowałam najlepszą (jak na razie) pielęgnację dla siebie. Skóra mniej się przetłuszcza, problem suchych skórek znikł, nie ma suchych miejsc, a wypryski pojawiają się od czasu do czasu (będzie wpis).

Gdy zauważyłam poprawę stanu cery wróciłam do tego podkładu. Nie maluję się na codzień, ale czasami chcę aby skóra prezentowała się lepiej. Nie mam już suchych skórek i przesuszonych miejsc, więc ładnie wygląda. Bardzo naturalnie. Na początku jest zauważalny, ale gdy skóra wytworzy sebum nie widać żebym miała jakikolwiek podkład, dla mnie efekt WOW. Strefa T nadal się przetłuszcza, więc po nałożeniu matowię te miejsca dodatkowo pudrem bambusowym. Przedłuża to trwałość i wszystko ładnie się trzyma.

bare-minerals-golden-fair-markedbyewefoundation-bare-minerals-markedbyewe

Wniosek jest taki, że jest do bardzo dobry naturalny podkład, o średniej trwałości, ale jedynie dla osób, które mają zadbaną, ładną cerę. W innym razie będzie podkreślał wszystko (suche miejsca i skórki,wypryski, zaskórniki), warzył się i okropnie świecił. Recenzja dość długa, ale nie da się określić w kilku zdaniach tego podkładu. Wiele czynników wpływa na to czy będziemy z niego zadowoleni. Sposób aplikacji, umiejętności, przyrządy, stan cery itd. Mam nadzieję że pomogłam i ułatwi to komuś podjęcie decyzji. Wnioski nasuwają się same. A może ktoś z was używał? 🙂

Zostawiam link do strony Sephory, gdzie w Polsce można zakupić produkty bareMinerals. Widzę, że na stronie nie ma koloru który ja posiadam: http://www.sephora.pl/Makijaz/Cera/Podklady/Podklad-Matte-SPF-15/P112921

Powodzenia!bareminerals

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *