Punkt II – Tonizowanie

Drugim ważnym punktem w mojej pielęgnacji jest tonizowanie. Mam wrażenie (sama tak robiłam), że toniki są traktowanie trochę po macoszemu. Wbrew pozorom toniki o dobrym składzie robią ogromną różnicę w pielęgnacji. Przede wszystkim lekko zakwaszają skórę, co pomyciu jest ważne, alby przywrócić jej naturalne Ph i przygotować ją na przyjęcie następnych produktów. Toniki są idealnym rozwiązaniem dla osób, które mają cerę suchą bez wyprysków i zaskórników, nie mających potrzeby mycia twarzy rano. Tonik pomoże w usunięciu resztek produktów nakładanych na noc.

Jak już wspominałam, stosuję naturalną pielęgnację i toniki, które używam są robione w domu. Wtedy mam pewność, że nie ma tam składników, które mnie podrażnią, zapchają, lub nadmiernie wysuszą. Toniki są bardzo proste w wykonaniu, wystarczy wszystko połączyć i wymieszać. Domowe toniki opierają się najczęściej na wodzie demineralizowanej, lub hydrolatach. I do nich dodajemy substancje aktywne, substancje regenerujące skórę, witaminy, substancje o działaniu przeciwtrądzikowym, substancje nawilżające, olejki eteryczne, ekstrakty w płynie, sok z aloesu, kwas hialuronowy a nawet glinki. Składniki zależą od typu, potrzeb i problemów skóry.

Przedstawię kilka toników, których używałam i idealnie się sprawdzają ( nie używam wszystkich na raz, zmieniam po całkowitym wykorzystaniu)

Moja skóra jest bardzo wrażliwa i nierozcieńczone hydrolaty bardzo ją podrażniają, mocno się czerwieni (może być to spowodowane bardzo niskim stężeniem Ph hydrolatu), dlatego łączę hydrolat z wodą demineralizowaną w proporcji 1:1 (czasami nawet bardziej rozcieńczam, zależy to od reakcji waszej skóry, każda jest inna), wtedy jest łagodniejszy.

Przypominam, że hydrolaty i substancje aktywne należy odpowiednio łączyć, co jest tematem na osobny post. Jeżeli nie wiecie jak łączyć substancje aktywne z hydrolatem, który posiadacie, lepiej zrezygnować z niego i użyć wody, też będzie dobrze:)

Przedstawiam wam 3 toniki, które używałam (bądź używam), są dobre i sprawdzone:

1. Tonik z octem jabłkowym – jeden z moich ulubionych, co jakiś czas wracam do niego. Ma lekko kwaśny odczyn, więc po myciu idealnie przywraca odpowiednie Ph skóry. Nawilża, dostarcza witamin, minerałów, odmładza, usuwa suche skórki, pomaga przy leczeniu trądziku i rozjaśnia.

Przygotowanie: 100ml wody demineralizowanej + 5ml octu jabłkowego BIO (dobrze gdy ocet ma osad, wtedy wiemy że jest naturalny), ja dodaję trochę mniej octu, dla mnie 5ml to trochę za dużo:)

2. Tonik z kwasem hialuronowym małocząsteczkowym 1% w płynie (posiadam marki Calaya) i ekstraktem z kocanki – dobry do cery przesuszonej, podrażnionej i dojrzałej.

Przygotowanie: 100ml wody demineralizowanej lub hydrolatu z rumianu szlachetnego (lub pół na pół) + 2 łyżeczki kwasu hialuronowego małocząsteczkowego 1% w płynie + 2 łyżeczki ekstraktu z kocanki + szczypta alantoiny.

3. Tonik z ekstraktem z Gotu Koli  w płynie – idealny do cery trądzikowej

Przygotowanie: 100 ml wody demineralizowanej + 50 ml hydrolatu oczarowego + pół łyżeczki ekstraktu z Gotu Koli (można dodać kilka kropelek olejku z drzewa herbacianego).

toniki-markedbyewe

markedbyewe-toniki-piele%cc%a8gnacja-tra%cc%a8dzik

markedbyewe-piele%cc%a8gnacja-calaya-kocanka-gotu-koli

Punkt III – Nawilzanie

Od jakiegoś czasu nie stosuję już kuracji przeciwtrądzikowych. Co prawda leczą one wypryski, ale bardzo osłabiają i wysuszają moją skórę. Od nadmiernego przesuszenia pojawiają się zmarszczki, skóra swędzi i piecze. Cera tłusta (moja jest równocześnie przesuszająca się i alergiczna) potrzebuje porządnego nawilżenia. Odpowiednie nawilżenie może ograniczyć nadmierne wydzielanie sebum (skóra nie będzie miała potrzeby wytwarzać go w dużej ilości).

Długo szukałam idealnego kremu nawilżającego, ale większość mnie zapychało. Osoby ze skłonnością do zapychania powinny unikać składników w kremach takich jak: Parafina (paraffinum liquidum, paraffin, synthetic wax, isoparaffin, mineral oil, petrolatum), masło kakaowe (mnie bardo zapycha), Lanolina, Algi, Olej ze słodkich migdałów.

Był okres, kiedy w ogóle nie stosowałam kremów tylko oleje, w szczególności Olej Arganowy. Niestety po pewnym czasie był on niewystarczający, za mało nawilżał. Szukałam więc dobrego naturalnego kremu. Trafiłam na markę Sylveco i wybrałam Krem Brzozowo – Rokitnikowy z Betuliną. Skład mnie oczarował (Woda, Olej Sojowy, Olej Jojoba, Olej z Pestek Winogron, Wosk Pszczeli, Olej Rokitnikowy, Betulina, Stearynian Sodu, Kwas Cytrynowy). Na początku nie byłam zadowolona. Po nałożeniu twarz bardzo się świeciła i była nieprzyjemnie tłusta. Mam tendencję do nakładania za dużej ilości, więc zaczęłam używać mniej i efekt od razu lepszy. Mam wrażenie, że gdy nałożyłam oszczędniej lepiej nawilżał (nie wiem czemu :D). Po dłuższym okresie stosowania cera nabrała ładniejszego kolorytu (dzięki olejowi rokitnikowemu). Nic mnie nie zapchało, bardzo dobry krem, szczerze polecam.

sylveco-rokitnik

Niedawno doszłam do wniosku, że tak naprawdę krem nie jest naważniejszym produktem w pielęgnacji. Nie da się polecić kremu który będzie idealny dla wszyskich i leczył wszystkie problemy skórne. Moim zdaniem lepiej wybrać olej idealny do naszego typu skóry, bądź serum ( skóra trądzikowa – olej bądź serum, które leczy wypryski i zmniejsza wydzielanie sebum. Skóra sucha – olej bądź serum bardzo mocno nawilżające, przeciwzmarszczkowe itd) i do tego dobrać dobry krem nawilżający.

Obecnie używam kremu firmy Giovanni D:tox System replenishing facial moisturizer. Niestety nie jest on dostępny w Polsce, mam go ze Stanów. Ma bardzo dobry skład, z wieloma składnikami aktywnymi i jest mocno nawilżający. Ale tak jak wspomniałam, krem nie jest najważniejszy. Przed kremem stosuję Olej Tamanu Paese 100% naturalny, wcześniej używałam ze strony Zrób Sobie Krem. Uwielbiam ten olej. Ma działanie przeciwzapalne, regenerujące, przeciwgrzybicze, przeciwbakteryjne. Leczy łuszczycę, trądzik, redukuje zmarszczki, nawilża i odżywia. Do cery trądzikowej polecam również Olejek z Drzewa Herbacianego, lecz ten radzę mieszać z kremem. Bardzo dobry jest również Olej z Czarnuszki Siewnej – idealny dla skór trądzikowych, alergicznych, z egzemą lub grzybicą. Olej z nasion Baobabu – nawilża, zwiększa elastyczność i regeneruje. Na większe wypryski używam wysuszającej Pasty Cynkowej z Kwasem Salicylowym.

tamanu-paese-giovanni-dtox-olej-arganowy

Jeżeli chodzi o pielęgnację przeciwzmarszczkową jeszcze jej nie stosuję. Na razie nie mam tego problemu. Choć uważam, że gdy odpowiednio zadbamy o skórę już w młodym wieku, będzie dobrze nawilżona to nie ma potrzeby używania produktów z napisem Przeciwzmarszczkowe.

Nie zapominam o cienkiej skórze pod oczami. Tam najwcześniej pojawiają się zmarszczki. Obecnie używam Żelu pod Oczy z Morskim Kolagenem Calaya zmieszanym z Olejem Awokado.

olej-awokado-calaya-markedbyewe

Mam nadzieję, że komuś przyda się ten wpis. Pamiętajcie, że każda skóra jest inna i powinniśmy dobierać produkty odpowiednie do indywidualnych potrzeb. Najważniejsza jest obserwacja i zdefiniowanie problemów.

Zrobię jeszcze jeden wpis z pielęgnacji (o maseczkach, o sposobach na zaskórniki itd)

P0wodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *